Turniej

W piątek idę razem z mężem na turniej bilardowy. Rozpoczyna się o siódmej wieczorem. Organizowany jest w klubie, gdzie są najlepsze stoły bilardowe.
Wchodząc, bramkarz sprowadził nasze bilety, na których był napisany numer rezerwacji stolika. Szliśmy przez długi korytarz na końcu którego wisiała ogromna kotara.


Za nią ujrzałam stoły bilardowe, było…

Za nią ujrzałam stoły bilardowe, było ich chyba dziesięć. Poustawiane w rzędzie jeden przy drugim. Wrażenie niesamowite. Przyciemnione światło nadawało pomieszczeniu niepowtarzalny nastrój. Stoły bilardowe oświetlone lampami nisko nad nimi powieszonymi. Na końcu wielkiego pomieszczenia stoi długi barek. Dwóch barmanów go obsługuje. Usiedliśmy przy naszym stoliku z którego dobrze widać stoły bilardowe. Od razu podeszła kelnerka. Zamówiliśmy sobie po drinku. Sędzia jeszcze raz sprawdził czy stoły bilardowe są odpowiednio przygotowane i zaprosił uczestników do gry.

Panowie byli elegancko ubrani, każdy wszedł ze…

Panowie byli elegancko ubrani, każdy wszedł ze swoim kijem do gry i rozpoczęło się. Po pół godzinie już trochę się znudziłam i poszłam do barku po następne drinki. Stojąc przy nim spytałam barmana jak długo trwa taki turniej. Odpowiedź mnie zaskoczyła. Trwać mogą nawet do rana. My jednak tak długo nie będziemy czekać, mimo że gra jest fascynująca.

Autor poleca również stronę: poznajmy się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.