Płatne dema od EA

Informacja o tym, że za dema od Electronic Arts przyjdzie nam zapłacić okazała się na szczęście nie prawdziwa. O co więc chodziło Michaelowi Pachterowi, który stwierdził, że będziemy płacić ok. 10$ za tzw. bardzo długie dema?

Wszystko wyjaśnił Jeff Brown z EA, który powiedział, że:

Każda z marek: EA SPORTS, EA Games i EA Play eksperymentuje nad strategiami cyfrowej dystrybucji, które dostarczą świeżą zawartość w sposób, jaki życzą sobie tego gracze. Nie mamy jeszcze strategii cenowej dla całego portfolio EA, a wśród wielu propozycji znajduje się także zawartość free-to-play, oparta na modelach podobnych do Madden Ultimate Team, Battlefield Heroes i Battlefield 1943. Nie ma w nich natomiast sugestii pobierania opłat za dema, które tradycyjnie są bezpłatne.

Taki pomysł mi się bardzo podoba, bo może to być dobry dodatek przed wyjściem gry, który będzie miał swój wpływ na późniejszą rozgrywkę. Podobnie miała się sprawa z mini-gierkami w pubie w realiach Fable II. Zdobyte doświadczenie, czy nawet pieniądze, mogliśmy potem zaimportować do dużej gry. Wracając do EA, Pachter podał przykład gry Battlefield 1943, która była niezłym przedsmakiem przed prawdziwą rozgrywką onlineową w pudełkowej wersji BF. Nie jest to głupia strategia, choć niektórzy będą chcieli widzieć wszędzie próbę wyciągania pieniędzy z naszych portfeli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.