Dusza za granie

Ileż to razy zdażyło Wam się nie przeczytać umowy przed jej podpisaniem? Ja zapominam o tym zazwyczaj w transakcjach internetowych. Naszą przypadłość, a przede wszystkim lenistwo, wykorzystała sieć sklepów GameStation w Wielkiej Brytanii, która, po podpisaniu umowy, otrzymywałą prawa do naszej duszy!
Wystarczyła mała klauzula w regulaminie, by lekceważący klienci stracili duszę na zawsze. Akcja pokazała, jak mało osób czyta tak ważne dokumenty. Wszystko pojawiło się na stronie sklepu pierwszego kwietnia, co było także swego rodzaju żartem prima aprilisowym. Jeśli jednak przeczytał ktoś umowę do końca i nie zgodził się na oddanie swej duszy, otrzymywał 5 funtów na zakupy w sklepie. Rewelacyjny pomysł! Aha, klienci otrzymali swoje dusze spowrotem poprzez e-mail, anulujący umowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.