Balet a sklep taneczny

Przychodnie lekarskie, poczekalnie dentystyczne, place zabaw, parki, baseny, przedszkola, szkoły – lista miejsc, które chcąc nie chcąc trzeba odwiedzać będąc rodzicem jest całkiem spora. Warto pamiętać, że kiedy zdecydujemy się na zapisanie naszego dziecka na kolejne zajęcia dodatkowe, lista ta jeszcze się wydłuży.
Tak było w moim przypadku. Gdy moja ukochana córeczka oznajmiła nam, że ona chce być tancerką i jest gotowa bardzo, bardzo dużo ćwiczyć, by cel ten osiągnąć, ulegliśmy jej.


Wybraliśmy najlepszą szkołę baletową i rozpoczęły się…

Wybraliśmy najlepszą szkołę baletową i rozpoczęły się zajęcia. Odtąd do listy systematycznie odwiedzanych miejsc dołączyliśmy także salę gimnastyczną, na której odbywały się próby, salę koncertową i oczywiście sklep taneczny. I wbrew pozorom najczęściej chyba – a przynajmniej takie niekiedy odnoszę wrażenie – odwiedzaliśmy właśnie sklep taneczny. Bo tylko w nim znaleźć można było odpowiednie na występy kreacje( za każdym razem wymagano innego stroju, z których wiele musiało być szytych na miarę )i niezbędne do ćwiczeń, a niesłychanie szybko się zużywające buty – baletki.

buty maciejka

Foto: pixabay.com

Nie muszę chyba dodawać, że każda wizyta…

buty ryłko

Foto: pixabay.com

Nie muszę chyba dodawać, że każda wizyta stanowiła spore i wyraźnie odczuwalne obciążenie dla naszych finansów. Pewnie dlatego sklep taneczny stał się po jakimś czasie głównym tematem wciąż nawiedzających mnie i męża koszmarów. Gdy tylko pojawiał się na horyzoncie, zastanawiałam się, ile tym razem zostawimy w nim pieniędzy. Ale cóż poradzić – chcieliśmy mieć córkę baletnicę, musieliśmy zgryźć ten twardy orzech i do celów naszych regularnych wypraw dołączyć sklep taneczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.